AGENCJE - prawda i mity. Część 3

Dodano AGENCJE Autor:kariera24 Komentarze 0

Jak utrzymać kontakt z agencją?

To jest najważniejsze, a zarazem najtrudniejsza zadanie. Trzeba nawiązać mocną więź z wieloma rekruterami, aby uzyskać dostęp do najlepszych stanowisk w wybranym sektorze. Aby to osiągnąć, musicie być w stałym kontakcie z dużą liczbą agentów. Pierwszy kontakt zostaje nawiązany w momencie aplikowania na konkretne stanowisko oraz wygenerowania CV na stronie agencji. Jeżeli nikt się z wami nie kontaktuje lub otrzymujecie jedynie automatyczne e-maile z informacją, że po pozytywnej weryfikacji zostaniecie poinformowani o dalszym etapie rekrutacji, proponuję zadzwonić do agencji. Prawdopodobnie dodzwonicie się na recepcję, dlatego też należy wyjaśnić, jakiego stanowiska szukacie – wówczas recepcjonistka skieruje was do odpowiedniego działu i konsultanta. Zanotujcie jego dane. Wyjaśnijcie w skrócie, jakiego stanowiska szukacie, i upewnijcie się, czy wasze CV znajduje się w bazie danych zarządzanej przez agencję. Zapytajcie konsultanta, czy może wam zaoferować stanowisko, którego szukacie. Jeśli nie, poproście, aby powiadomił was, jeśli tylko w zasobach agencji pojawi się oferta pracy spełniająca wasze oczekiwania. Z własnego doświadczenia i z relacji moich znajomych wiem, że oddzwania bardzo niewielu rekruterów, może się zdarzyć, że nie odezwie się żaden z agentów. Dużo osób na tym etapie się poddaje. Niepotrzebnie. Musicie się „zaprzyjaźnić” z agentem, a to wymaga czasu. Niestety zazwyczaj trzeba wystawić na próbę swoją cierpliwość.

Proponuję założyć notes, w którym będziecie wpisywać nazwy agencji oraz nazwiska agentów, z którymi udało się wam skontaktować. Prowadziłam taki notes przez wiele lat. Zwykle zostawiałam pięć stron na każdą agencję. Sporządzałam krótki opis agenta i datę każdego kontaktu. Jeśli otrzymywałam informację, że pojawiły się nowe oferty pracy, dzwoniłam co tydzień, żeby o sobie przypomnieć. Często skutkowało to przesłaniem na mój e-mail atrakcyjnej oferty pracy. Po zaakceptowaniu odpisywałam, że upoważniam agencję do reprezentowania mnie w procesie rekrutacji.  Po tygodniu dzwoniłam ponownie i pytałam, czy nadeszła odpowiedź od klienta. Czasem mijały trzy tygodnie, zanim zostałam zaproszona na interview.  Czy jest sens sporządzać tak detaliczny spis? Jeśli powiem, że od wielu lat już nie muszę tego robić, czy jest to dla was jakiś dowód? Mam nadzieję, że tak. Od lat dzwonią do mnie ci sami rekruterzy, którzy często zmieniają agencje, ale zawsze zabierają ze sobą bazę swoich klientów i kandydatów (oczywiście nie powinni tego robić).

Komentarze